Hiszpańska marka Dreams Tell przekształca świat literatury i kina w ręcznie robione świece. Każda kreacja łączy w sobie zapach, design i opakowanie, aby wywołać emocje związane z daną historią lub postacią. Marka skierowana jest do każdego, kto szuka oryginalnych doznań sensorycznych, gdzie każda świeca staje się zapachową i wizualną podróżą.


Dreams Tell tłumaczy się jako "marzenia opowiedziane" ("cuentame un cuento" po hiszpańsku). Jest to fascynująca koncepcja hiszpańskiej rodziny neurodywergentnej, która chciała przekazać emocje książki lub filmu za pomocą prostej świecy zapachowej lub różnych ilustracji. Zapach jest wybierany zgodnie z dziełem sztuki, ale to oczywiście rozciąga się na projekt etykiety i opakowania. Projektantka Miaou Candle zwraca również szczególną uwagę na etykietowanie swoich świec, podkreślając prostotę tworzenia etykiet dzięki swojemu partnerowi Avery'emu.


Jak zaczęłaś tworzyć świece?

"Na początku zrobiłam kilka mydeł, potem odkryłam na forum, że można robić własne świece. Zaczęłam więc szukać w Internecie sposobu na zdobycie materiałów. Natknęłam się na waszą stronę, która oferuje szeroką gamę zapachów.

Razem z mężem zaczęliśmy tworzyć świece inspirowane książkami, filmami czy znanymi osobami. Duża część naszych klientów to miłośnicy książek, którzy szukają zapachu, który przypomni im określone fragmenty książki. Nasi klienci są również fanami filmów: zarówno zapach, jak i etykieta świecy zabierają ich w podróż do filmów, które tak bardzo kochają.

Udało nam się zaistnieć w sieciach społecznościowych, a przede wszystkim dzięki Instagramowi. Na Instagramie szukaliśmy osób o niewielkiej reputacji w świecie literatury, kont, które udostępniały posty o książkach i miały wystarczającą liczbę obserwujących. Następnie wysłaliśmy im niektóre z naszych produktów, aby mogli je wypróbować i zaprezentować swojej społeczności. W ten sposób, krok po kroku, wyrobiliśmy sobie markę.

Obecnie zmieniamy "ambasadorów" co około 4 miesiące, aby dotrzeć do szerszej publiczności i zwiększyć nasz zasięg. Produkcja świec wymaga mniej regulacji niż produkcja mydeł. Co więcej, świece mogą być sprzedawane szybko, co najmniej 48 godzin po wyprodukowaniu".


Co było najtrudniejsze w rozpoczęciu działalności?

"Znalezienie wiarygodnego dostawcy było najtrudniejszą częścią rozpoczęcia mojej działalności. Mój początkowy dostawca, przed Terre de Bougies, wydawał się wiarygodny i myślałem, że wszystko pójdzie dobrze. Kupiłem więc kilka produktów, ale zapachy były niskiej jakości i bardzo syntetyczne. Oczywiście nie chcę, aby moje świece pachniały plastikiem.

Wtedy odkryłem waszą stronę, z imponującym katalogiem produktów i bardzo dobrej jakości zapachami. To było rozwiązanie dla nas. Jestem stale zadowolona z zapachów, lubię mieszać zapachy i zawsze z przyjemnością wypróbowuję nowe. Czasami składam zamówienia tylko po to, aby zrobić własne świece. Na przykład zrobiliśmy świecę "Piękna i Bestia" o zapachu róży, a w naszym sklepie oferujemy od 15 do 20 różnych świec".


Jaka jest Twoja opinia na temat świata świec i biznesu?

"Myślę, że świat świec jest dostępny, w tym sektorze jest prawdziwy potencjał dla ludzi, którzy chcą założyć własny sklep. W Hiszpanii, dzięki sieciom społecznościowym, codziennie odkrywamy nowe sklepy wszelkiego rodzaju. Ludzie zaczynają wytwarzać własne świece, mydła i produkty ambientowe we własnym stylu.

Jestem przekonany, że każdy znajdzie coś dla siebie i dla każdego stylu. Na przykład, jeśli ktoś kupi świecę w jednym sklepie, nie oznacza to, że nie może kupić innej w innym. Najważniejszą rzeczą dla producenta jest przede wszystkim włożenie miłości w swoją pracę i znalezienie zaufanego dostawcy, który jest w stanie zapewnić jakość produktów. Myślę, że pod tym względem klienci znają różnicę!


W kolejnej części tej serii portretów i wywiadów odkryj historię Virginie, założycielki Atelier Virginie, której inspiracją był... prosty niemiecki magazyn, który wywrócił jej życie do góry nogami i zapoczątkował nową kreatywną przygodę.